Agent sięga do CRM przez MCP i widzi za dużo danych
Agent MCP widzi w CRM więcej, niż wymaga zadanie. Zakres tokena, filtr po stronie serwera, bramka na operacje nieodwracalne i log wywołań narzędzi.
Jak tu piszemy. Każdy przepływ opisujemy schematem: zdarzenie, kroki, dane wejściowe, wynik, zapis. Podajemy, w którym miejscu proces się wykłada i co się dzieje, gdy model zwróci nonsens. Koszty liczymy na jawnych założeniach - wolumen, długość kontekstu, stawki z cennika dostawcy - i zaznaczamy, które z nich zmienią się najszybciej. Nie recenzujemy frameworków, bo starzeją się w miesiąc, i nie robimy tutoriali pod jedno narzędzie. Nie nazywamy agentem czegoś, co jest zwykłym scenariuszem z jednym wywołaniem modelu. Jeśli zadanie da się zamknąć bez agenta, piszemy to zamiast opisywać agenta.
Agent MCP widzi w CRM więcej, niż wymaga zadanie. Zakres tokena, filtr po stronie serwera, bramka na operacje nieodwracalne i log wywołań narzędzi.
Jeden próg pewności na cały dokument przepuszcza błąd w kwocie. Jak rozdzielić pola krytyczne od opisowych, skalibrować progi i obsłużyć skany oraz korekty.
Rozbicie rachunku za agenta obsługującego zgłoszenia: tokeny wejścia, wyjścia, zapis i odczyt cache. Dlaczego ten sam wolumen kosztuje więcej po miesiącu.